Korporacja KPMG z dwuletnim opóźnieniem opublikowała audyt sprawozdań finansowych Platformy Glovo w Hiszpanii. Audytor wprost wskazuje na „poważne wątpliwości co do zdolności spółki do kontynuowania działalności”.

Głównym powodem tej sytuacji są spory sądowe z między Platformą a hiszpańskim rządem. Są one efektem wymuszonej przez prawo zmiany modelu zatrudnienia Dostawców. Aby utrzymać hiszpańską spółkę przy życiu, jej właściciel (Delivery Hero) będzie musiał wpompować w nią kolejne miliony.
Glovo w Hiszpanii ma więcej problemów: KPMG zarzuca Platformie stosowanie metod księgowych, które sztucznie zaniżają realne obroty (a przez to i opodatkowanie). Dodatkowo sam fakt, że sprawozdania Platformy za lata 2023 i 2024 zostały zatwierdzone z ponad dwuletnim opóźnieniem stanowi naruszenie przepisów handlowych.
Kwestionowana jest również całkowita wiarygoność biznesowa: choć Platforma zanotowała wzrost przychodów o 27% w 2024 roku to niektóre gałęzie jej biznesu (np. dowóz zakupów z supermarketów) generują ogromne straty.

Przypomnijmy, że jak dotąd Glovo musiało zapłacić hiszpańskiej Inspekcji Pracy aż 490 milionów euro z tytułu zaległych składek na ubezpieczenia społeczne osób zatrudnionych jako Dostawcy. Kolejne 96 milionów euro zostało zabezpieczone na poczet potencjalnych roszczeń. A w tle toczy się także sprawa karna przeciwko prezesowi Glovo, Oscarowi Pierre o łamanie praw pracowniczych.

#zentrale_international



A poza tym:
NA WDROŻENIE DYREKTYWY O PRACY PLATFORMOWEJ ZOSTAŁO 5 MIESIĘCY I 18 DNI.