W Estonii, jak w każdym kraju Unii Europejskiej, trwają prace nad wdrożeniem Dyrektywy o Pracy Platformej. Platforma Wolt przedstawiła swój sprzeciw wobec rozwiązań prawnych zaproponowanych przez tamtejszy rząd.
Po pierwsze Wolt sprzeciwia się zakazowi zbierania danych dotyczących stanu emocjonalnego pracowników, ich prywatnej komunikacji, a także zbierania danych w czasie wolnym od pracy.
Po drugie Wolt uważa też, że samo opłacanie przez Platformę składek na ubezpieczenie społeczne lub inne ubezpieczenia od wynagrodzeń osób pracujących jako Dostawcy nie powinno być samo w sobie podstawą do domniemania istnienia stosunku pracy.
Po trzecie, Platforma chce usunięcia zapisu ułatwiającego Dostawcom dochodzenie roszczeń przed komisjami ds. sporów pracowniczych lub sądami. Obecny projekt zakłada, że Dostawca musi jedynie przedstawić okoliczności faktyczne, by domagać się uznania umowy o pracę, co zdaniem firmy jest zbyt daleko idące.
Po czwarte Wolt domaga się usunięcie obowiązku informowania Dostawców w czasie rzeczywistym o tym, czy ich lokalizacja jest śledzona, czy mierzona jest prędkość wykonywania zadań oraz czy oceny klientów są analizowane automatycznie.
Uwagi te, oczywiście są częścią normalnego procesu wdrażania nowego prawa. Każda ze stron ma prawo wnosić swoje uwagi. Ale pamiętajcie o nich, kiedy kolejny raz dostaniecie komunikat w aplikacji: “Troszczymy się o Was!”
#zentrale_dyrektywa
A poza tym:
NA WDROŻENIE DYREKTYWY O PRACY PLATFORMOWEJ ZOSTAŁO 7 MIESIĘCY I 13 DNI
