Hiszpański bank Santander ogłosił zawarcie “przełowej umowy” z Platformą Uber, dzięki której powstanie “skalowalny instrument finansowy mający na celu wspieranie wiodących operatorów flotowych Ubera w całej Europie, w tym w Hiszpanii, Niemczech i Włoszech”.

Cokolwiek to zdanie znaczy (nie jesteśmy biegli w finansowej nowomowie), to przypominamy trzy fakty z trzech wymienionych krajów:
Hiszpania: Platforma Uber ma do zapłacenia blisko 110 mln euro długu w tamtejszym ZUSie z tytułu nieopłaconych składek za ponad 60 tysięcy osób pracujących jako Dostawcy dla tej Platformy, których fałszywie traktowała jako osoby samozatrudnione, zamiast zatrudniać ich na umowę o pracę – zobacz tutaj
Włochy: Prokuratura oskarżyła już dwie Platformy Dostaw o “zorganizowany wyzysk” pracowników oraz domaga się wyjaśnień od kilku sieci restaturacji, czy mają świadomość że korzystają z tego wyzysku – zobacz tutaj
Niemcy: Związki Zawodowe oczekują całkowitego zakazu zatrudniania za pośrednictwem Partnerów Flotowych – zobacz tutaj

#zentrale_international



A poza tym:
NA WDROŻENIE DYREKTYWY O PRACY PLATFORMOWEJ ZOSTAŁO 6 MIESIĘCY I 12 DNI