W poniedziałek [2 grudnia 2024] działająca w Hiszpanii należąca do Delivery Hero Platforma Glovo oświadczyła, że porzuca obecny model “współpracy” z osobami pracującymi dla niej jako Dostawcy. Zapowiadziano zapewnienie pełnego zatrudnienia. Stało się to na dzień przed złożeniem przez głównego menedżera Glovo zeznań przed sądem. Jego zeznania wydają się być kluczowe w sprawie toczącej się przeciwko zarządowi Platformy, w której jest on oskarżony o przestępstwa przeciwko prawom pracowniczym.

Poniżej prezentujemy kalendarium wydarzeń, które poprzedziły to wydarzenie. Ze swojej strony, zwracamy uwagę, jak długo cała ta sprawa trwała, mimo że (jak nam sie wydaje) otoczenie prawne i polityczne naprawde sprzyjało Dostawcom.


2015 – powstaje Platforma Glovo
Glovo rozpoczęło działalność w lutym 2015 roku w Barcelonie, założycielami byli Oscara Pierre’a i Sachy Michauda. „Zespół Glovo pracuje nad stworzeniem i oferowaniem najbardziej wydajnej usługi dostaw na świecie dzięki optymalizacji zasobów, możliwej dzięki nowym technologiom i modelowi gospodarki współdzielonej” – powiedział wówczas Pierre. W listopadzie 2015 firma oświadczyła, że uzyskała 500 tys. euro dofinansowania od podmiotów publicznych i 1,52 mln euro od kapitału prywatnego. Pierwsze miasta funkcjonowania to Barcelona, Madryt i Walencja.

2018 – pierwsza sprawa sądowa
Niektórzy Dostawcy Glovo szybko zbuntowali się przeciwko proponowanemu przez firmę modelowi stosunku pracownik-pracodawca. Isaac Cuende, Dostawca pracujący w Madrycie był pierwszym, który postawił Glovo przed sądem. Oskarżył firmę o ukrywanie stosunku pracy, nazywając to zwykłą wymiany usług. „Zacząłem czuć, że nie mam wolności. Choć teoretycznie nie miałem z nimi stosunku pracy i byłem jedynie freelancerem, musiałem pracować wtedy kiedy kazalai i jak kazali” – powiedział wówczas. Isaac przegrał zarówno w pierwszej instancji, jak i w apelacji przed Sądem Najwyższym.

Jednakże, w podobnych sprawach hiszpański wymiar sprawiedliwości orzekał również na korzyść Dostawców. Np. w czerwcu 2018 Sąd w Walencji orzekł, że Dostawca pracujący dla Platformy Deliveroo nie prowadził działalności na własny rachunek, ale był po prostu pracownikiem. Więc była jakaś nadzieja dla Dostawców.

2019 – pierwsze orzeczenie skazujące Glovo
Barcelońska Platforma poniosła pierwszą porażkę sądową w sierpniu 2019. Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Asturii orzekł, że Dostawca Glovo nie był osobą samozatrudnioną. „Klasyfikacja umów nie zależy od nazwy, jaką nadają im strony umawiające się, ale od treści i rodzaju zobowiązań przyjętych w umowie, które stanowią jej przedmiot” – wskazał sędzia. Sąd wskazał, że umowa nie dawała możliwości, aby Dostawca mógł wykonywać swoją pracę również poza platformą – a to byłby warunek istnienia samozatrudnienia.

Krótko wcześniej, w lipcu 2019, hiszpański ZUS wygrał wielki proces przeciwko Deliveroo, który dotyczył uznania stosunku pracy 537 Dostawców pracujących dla tej firmy.

2020 – Sąd Najwyższy ustala swoje stanowisko
Różnice w orzeczeniach sądów doprowadziła debatę do Sądu Najwyższego, w związku z apelacją złożoną przez pierwszego skarżącego przeciwko Glovo, Isaaca Cuende. Sąd Najwyższy wydał orzecznie: „Glovo nie jest zwykłym pośrednikiem w kontraktowaniu usług pomiędzy przedsiębiorstwami a dostawcami. Jest to firma świadcząca usługi dostawcze i kurierskie, ustalając istotne warunki świadczenia tej usługi.”

2021 – rząd zatwierdza ustawę o Dostawcach
Chociaż stanowisko Sądu Najwyższego pozostawiało niewiele miejsca na interpretację, Rząd chciał wzmocnić stanowisko, że Dostawcy byli i są pracownikami. Ustnowiono prawo, które uznawało pracowniczy charakter relacji między Platformami a ich stałymi pracownikami.
W listopadzie tego roku, zanim ustawa weszła w życie, Deliveroo ogłosiło, że opuszcza rynek hiszpański a Glovo kontynuowało swoje praktyki “samozatrudniania”.

2022 – milionowe sankcje od Inspekcji Pracy, przejęcie przez Delivery Hero
Równolegle z orzeczeniami sądowymi i zmianami legislacyjnymi Inspekcja Pracy zaczeła nakładać grzywny na Glovo. Saldo niezapłaconych składek, kar i odsetek za zwłokę nie przestawało rosnąć. Pod koniec 2022 r. suma wydawała się ogromna: było to około 205 milionów euro. Nie jest znana aktualna kwota kar, najepwnie wynosi około 265 milionów euro.

W lipcu tego roku zgromadzenie akcjonariuszy Glovo dało definitywne zielone światło dla jego sprzedaży niemieckiej firmie Delivery Hero. Delivery Hero stała się właścicielem Glovo, a jej wartość wyceniono na 2,3 miliarda euro. Obecnie Delivery Hero informuje, że podwyższa rezerwę na skutki kar finansowych, roszczeń z tytułu podatku VAT i opóźnionych składek na ubezpieczenie społeczne, które mogą łącznie wynosić nawet i 770 milionów euro.

2023 – zmiana w Kodeksie Karnym
12 stycznia 2023 roku weszła w życie kluczowa zmiana w Kodeksie Karnym. Brzmiała ona: „Ci, którzy narzucają swoim pracownikom nielegalne warunki poprzez zatrudnianie ich na zasadach niezwiązanych z umową o pracę albo utrzymują je wbrew wymogowi podlegają pod sankcję karną.”

W czerwcu tego samego roku Ministerstwo Pracy jasno wyraziło zamiar skorzystania z tego przepisu wobec Platformy Glovo.

2024 – dochodzenie karne
Jeszcze w 2023 opublikowano raport dokumentujący setki przypadków samozatrudnionych Dostawców, którzy zdaniem ministerstwa powinni otrzymywać wynagrodzenie na podstawie umowy o pracę. Na początku stycznia 2024 skarga została przesłana do Prokuratury w Barcelonie, która w lutym rozpoczęła śledztwo. Pismo datowane 13 czerwca trafiła do Sądu w Barcelonie, który otwiera sprawę. W między czasie Unia Europejska zatwierdza ostatecznie Dyrektywę o pracy dla Platform.