Projekt ustawy wdrażającej Dyrektywę Unii Europejskiej o Pracy dla Platform przedstawiony przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej realizuje zasadę jawności Algorytmu, który zarządza pracą pracowników.
Wg projektu dostęp do Algorytmu mają mieć zarówno organy kontroli (np. Państwowa Inspekcja Pracy) jak i osoba pracująca dla Platformy oraz “przedstawiciele pracowników”. Platforma ma obowiązek wyjaśnienia zasad działania Algorytmu w postaci papierowej lub elektronicznej, w przejrzystej, zrozumiałej i łatwo dostępnej formie, z użyciem jasnego i prostego języka. Taka informacja musi być przekazana najpóźniej w pierwszym dniu pracy. Jeśli pracownik uzna, że nie jest ona wyczerpująca, może domagać się dalszych wyjaśnień.
Ważnym zagadnieniem w ustawie jest podejmowanie decyzji przez Algorytm dotyczących pracowników. Osoba pracująca dla Platform może zażądać uzasadnienia takiej decyzji, które może być przekazane ustnie lub pisemnie. W szczegółowych przypadkach musi mieć formę pisemną (np. gdy dotyczy zawieszenia konta czy odmowy wypłaty wynagrodzenia).
I choć jest to krok w dobrą stronę, jest w nim pełno niejasności, które sprawią, że przepisy te będą martwe.
1. Ustawa przewiduje udzielenie informacji o Algorytmie pracownikom. Ale przecież wg Platform nie jesteśmy pracownikami, tylko “podwykonawcami”. Wygląda na to, że najpierw czeka nas batalia o uznanie za pracowników, i dopiero wtedy uzyskamy dostęp do Algorytmu.
2. A co jeśli Algorytm zostanie przekazany w sposób niezrozumiały? Wg projektu, w tej sytuacji też trzeba iść do sądu.
3. Nie ma mechanizmu, który by pozwalał weryfikować, czy przekazane pracownikom informacje na temat Algorytmu są pełne i aktualne.
4. Algorytm może się zmieniać z godziny na godzinę. Informacja przekazana pracownikom na pewno nie będzie tak szczegółowa aby móć te drobne zmiany śledzić. Dodatkowo, raz przedstawiona informacja, jest uznana za wystarczającą. Więc po jej aktualizację trzeba występować każdorazowo ponownie.
5. Informacja ma być też udostępniana “przedstawicielom pracowników” – czyli Związkom Zawodowym lub osobom, które Platforma (za pomocą ustalonego przez siebie regulaminu) uzna za przedstawicieli pracowników. Obecnie rzeczywistość jest taka, że tylko w jednej Platformie Dostaw w Polsce działają Związki Zawodowe. Druga ścieżka jest tak absurdalna, że pozostawimy ją bez komentarza.
6. Platformy będą miały dwa tygodnie na przekazanie uzasadnienia decyzji. W sytuacji, gdy większość pracowników pracuje dla Platform 1-2 miesiące, taki termin to wieczność.
I nazważniejsze: trudno jest nam sobie wyobrazić, jak wiedza o działaniu bardzo skomplikowanego Algorytmu ma nam pomóc więcej zarabiać? A przecież to jest główny cel pracy zarobkowej, prawda?
#zentrale_dyrektywa
Powyższy artykuł powstał w ramach naszego cyklu “Wdrożenie Dyrektywy”. Jeśli macie własne uwagi i spostrzeżenia, albo macie odmienny punkt widzenia, zapraszamy do dyskusji.
No a poza tym:
NA WDROŻENIE DYREKTYWY O PRACY PLATFORMOWEJ ZOSTAŁO 2 MIESIĄCE I 3 DNI.
