W zeszłym tygodniu sąd w greckim mieście Volos wydał wyrok w sprawie trzech osób pracujących jako Dostawcy dla Platformy Wolt. Po ponad roku od rozpoczęcia procesu sąd uznał, że osoby te mimo, że były formalnie podwykonawcami dla Partnera Platformy Wolt, to w rzeczywistości były pełnoprawnymi pracownikami Wolt’a.

Związek Zawodowy SVEOD wydał w tej sprawie oświadczenie, które poniżej publikujemy w całości.

#zentrale_international


ZERO TOLERANCJI

Około dwa lata temu firma Wolt po raz kolejny pokazała swoje prawdziwe oblicze, prezentując swojego pierwszego podwykonawcę (w mieście Volos). Człowieka, który przejął zatrudnianie dostawców na podstawie umowy na czas nieokreślony (czyli jako pracowników etatowych), w celu realizacji zamówień dla Wolt.

Hasło „wszystko legalnie”, które początkowo wydawało się żartem dla pracowników, szybko przekształciło się w dziesiątki godzin nieopłaconych nadgodzin tygodniowo oraz tysiące euro w niezapłaconych pensjach i składkach ubezpieczeniowych, podczas gdy w tym samym czasie podwykonawca inkasował tysiące euro zysku, nie robiąc absolutnie nic.

W opozycji do współczesnego wolontariatu i niewolnictwa, trzech kolegów — pracowników tegoż podwykonawcy — postanowiło walczyć o należne wynagrodzenie, najpierw zgłaszając sprawę do Inspekcji Pracy, a następnie na drogę sądową. W sądzie niepodważalne dowody przedstawione przez dostawców obaliły śmieszne twierdzenia Wolt i podwykonawcy (którzy posunęli się nawet do tego, by twierdzić, że pracownicy wykonywali pracę dobrowolnie dla Wolt).

Sąd nie tylko przyznał rację pracownikom i nakazał wypłatę wszystkich zaległych wynagrodzeń, ale też uznał, że faktycznym pracodawcą (a więc odpowiedzialnym za wyzysk pracowników) jest sama firma Wolt, ponieważ jedynym przedmiotem działalności zarówno podwykonawcy, jak i pracowników, była obsługa zamówień platformy.

W ten sposób potwierdzono oficjalnie, że podwykonawcy to nic innego jak figuranci, mający na celu uwolnienie platform od obowiązków prawdziwego pracodawcy. Niestety, lekcja ta nie została zapamiętana, ponieważ niedługo po odejściu pierwszego podwykonawcy pojawił się drugi — tym razem z „samozatrudnionymi” pracownikami (do których niemal codziennie dzwoni, by upewnić się, że wychodzą do pracy).

Pomimo to, zapewniamy ich, że zadbamy o to, by także pozostali podwykonawcy ponieśli takie same konsekwencje.

PRECZ Z PODWYKONAWCAMI Z DOSTAW!

NIECH SIĘ ZAKOŃCZY EKONOMICZNA WOJNA, KTÓRĄ DOŚWIADCZAJĄ DOSTAWCY!


A poza tym:
Otwarte Spotkania DELIVERY UNITED >>>
Koszulki DELIVERY UNITED w naszym SKLEPIE >>>

#deliveryunited