Z okazji Dnia Kobiet, wracamy do naszej rozmowy z 2024 roku z Julią, która wówczas pracowała jako dostawczyni w Poznaniu. Warto zobaczyć, jak wyglada nasza praca z perspektywy kobiety, jak układają się stosunki z innymi Pracownikami czy o steorotypach wobec kobiet.

Ten wywiad oraz wiele innych znajdziecie w naszej broszurze “Właśnie tak wygląda wyzysk”.


Cześć Julia, dziękujemy, że zgodziłaś porozmawiać z nami. Zależało nam, żeby poznać punkt widzienia na pracę dostawcy kobiet, ale nie było łatwo znaleźć takiej osoby.
Może na początek powiedz nam coś o sobie, jak znalazlaś się w pracy dla Platform?

Może to zabrzmi nietypowo, ale zachęcił mnie… Dexterowski. Gość, który nagrywa na YouTube czy na Tiktoku właśnie deliwerkę. Z początku obawiałam się tej pracy. Dzisiaj nie wiem, dlaczego miałam obawy i cieszę się, że pokonałam strach. Same filmiki, które można znaleźć z tej branży, trochę mnie nauczyły i dały kilka wskazówek. Pierwszy wyjazd na Glovo miałam we wrześniu.

Czego się obawiałaś?
Bałam się, że sobie nie poradzę. Nie oszukujmy się niektóre adresy klientów są skomplikowane. Że będę się gubić po Poznaniu, że dostawy będą przeze mnie opóźnione. Z czasem nawet klienci chwalili, że przyjechałam bardzo szybko, a nawet, że potrafiłam dotrzeć do nich bez potrzeby dzwonienia do nich. To daje motywację do dalszej pracy.

A jak pracujesz: rower, skuter, może auto? Masz działalność czy przez Partnera?
Jeżdżę autem. Wiem, że to nie jest najlepszy środek transportu dla deliwerki, ale po prostu uwielbiam jeździć autem. Osobiście myślałam, aby spróbować sił też na taxi, ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji. Moim partnerem rozliczeniowym jest Evelstar. Nie mam z nimi żadnych problemów. Poprzednim był AppJobs, który już nie istnieje o ile dobrze wiem, przez wypływ danych osobowych. Było chwilę głośno o tym partnerze, ale udało mi się odejść stamtąd przed tą aferą.

Z jaką umową jesteś u Partnera?
Mam częściowo umowę zlecenie i umowę najmu samochodu, dzięki której płacę mniej składek, ale nadal są odprowadzane. To wydaje się skomplikowane, ale partner, o którym wspominałam wszystko przejrzyście pokazuje, jakie kwoty za co itd. Dodatkowo ta firma jest też na platformie Discord, co ułatwia szybszy dostęp do porozmawiania z supportem w razie problemów.

A dla której platformy pracujesz? Ile godzin tygodniowo?
Pracuje na Glovo. Grafik jest tak dostosowany, że mam ciągłość zamówień praktycznie do tego stopnia, że nie musze używać innych aplikacji. Posiadam też Uber Driver, ale stamtąd nie miałam właśnie ciągłości zamówień. Tygodniowo staram się pracować około 40 godzin. Tak jakby na cały etat, można to tak określić.

Lubisz tę pracę? Jest w niej coś ciekawego?
Lubię swobodę. W Glovo jest grafik, sama decyduję kiedy idę do pracy. Nikt z góry nie mówi ile mam jeździć itd., sama to ustalam wedle swoich potrzeb.
Lubię pracę na swój rachunek – poprzednio pracowałam w handlu. Gdy ktoś wypadł z zmiany, obowiązki tej osoby trzeba było zrobić. Uwierzcie mi, kto nie przepracował jednego dnia w markecie ten nie zrozumie, dlaczego czasem na zakupy np. z biedronki czeka się nawet i godzinę. W deliwerce natomiast pracujesz dla samego siebie, można by tak rzec.
Podoba mi się to, że sama ustalam jak będę pracować danego tygodnia. Najczęściej jeżdżę 16-2, czyli w nocy. Godziny wieczorne to u mnie standard. Do tego stopnia, że kilka stacji BP czy kebawownie, znają mnie na wylot. Ciekawe to są niektóre zamówienia klientów, szczególnie na Glovo. Platforma oferuje nie tylko jedzenie, ale też np. apteki, kwiaty czy zakupy spożywcze. Dzięki temu jest różnorodność tego co wozimy. Kilka razy miałam specjalne prośby od klientów, aby kupić papieroski itp.
No i napiwki – nie wiem czy przez płeć, ale dostaje je. Kolega kiedyś się mnie spytał ile – to mniej więcej miesięcznie potrafię dostać 200-300zl (tylko te do ręki, z aplikacji to odrębny temat, ale jeżeli liczyć razem to nawet i dwa razy więcej). Oczywiście plus-minus, wszystko zależy od hojności klientów.

A czy są jakieś ciemne strony tego zawodu? Coś Ci przeszkadza w pracy? Co byś zmieniła?
Brak stawki gwarantowanej. Gdy są przestoje, to nie masz za to zapłacone. I gdy aplikacja da zamówienie daleko od centrum i trzeba czasem wracać na własny rachunek. Mogłaby przydzielać zamówienie z jakiegoś tam punktu. Tutaj często wspominam o Glovo, ale dla niej najwięcej pracuje i mam największe doświadczenie. Są dni kiedy nie mam przestoju, a są czasem takie, co nie ma się zamówienia przez 20-30 minut. Może nie wydaje się to dużo, ale w skali tygodnia czy miesiąca może się nazbierać kilka godzin, a co za tym idzie mniejsze wynagrodzenie.
Support na Glovo – uważam, że są tam ludzie którzy powinni być zamienieni na kogoś bardziej kompetentnego. Miałam sytuację, w której support skasował mi 2h pracy – za „karę”. Dlaczego? Bo napisałam prawdę. Miałam problem z rozmienieniem pieniędzy – to było zamówienie gotówkowe. Support wtedy kazał mi zwrócić zamówienie do resturacji! A ja na to, że co? Klient ma dostać zimne jedzenie? Rozłączyłam się z nim. Połączyłam się z innym i od razu załatwił sprawę jak należy. Ale bloki godzinowe zostały usunięte. Zgłosiłam tą sprawę dalej, ale nie wiem czy jakieś konsekwencje zostały wyciągnięte. To nie jest jednorazowa sytuacja. Jestem na grupie Telegram kurierów, czy na grupce na FB i takie sytuacje tez przeżywali inni kurierzy. Wiem, że support to osobna firma, która nawet nie ma nic wspólnego z deliwerką. Ale na szczęście ostatnimi czasy trafiam na dobrych ludzi, jak jest jakiś problem.
Co do klientów, to na swojej drodze nie spotkałam wielu agresywnych. Niedawno miałam taką sytuacje: klient bulwersował się, że za późno przyjechałam, bo zamawiał godzinę temu. Ale nie miałam wielu takich sytuacji. Patrząc na to, że mam zrealizowane 2600 dostaw, to myślę, że mam niezłego farta z tym. Tym bardziej, że jak wspomniałam, jeżdżę po nocach.
No i dodatek za duże zamówienie na Glovo – to są dosłownie grosze. Nie rozumiem idei Glovo, dlaczego nie da np. 10-15 zl jednemu kurierowi za przeniesienie całych ciężkich zakupów, a woli dać hmm 1zl? Przy takim standardowym kursie. Woli zapłacić innemu kurierowi za pomoc w przywiezieniu zamówienia. To jest dla mnie niezrozumiałe i dlatego jak można to je rozdzielam.
Aaa, i czas oczekiwania w restauracjach! Są dni, kiedy się czeka w tych punktach dość długo – i wtedy fakt, mamy zapłacone za czas czekania, ale to są groszowe sprawy. 1h czekania to 6zl w Glovo. Ale np taki Uber nic nie płaci za czekanie.

Wspominasz grupy na Telegramie i FB. A jak wygladaja kontakty z Dostawcami w realu?
W realu rzadko kiedy do mnie się odzywają. Wielu jest też innej narodowości niż polskiej. Potrafię komunikować się po angielsku, z ukraińskim zdecydowanie gorzej. Nie spotkałam się nigdy na żywo z agresją słowną czy fizyczną w związku z moją pracą. Bardzo dobry kontakt mam z ambasadorem oraz opiekunem Poznania. To między innymi ambasador zaproponował, abym udzieliła Wam wywiadu. Spotykam też kobiety, które pracują na różnych aplikacjach. Jest ich zdecydownaie mniej, to prawda, ale mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz więcej. Mogę się mylić, może dane statystycznie się różnią.

Dlaczego, Twoim zdaniem, ten zawód jest tak zdominowany przez facetów?
Przez stereotyp, że kobiety nie umieją jeździć autem. Myślę, że to jest jeden z powodów. Moi znajomi, jeżdżąc ze mną gdzieś autem, nie boją się. Wręcz przeciwnie. Oni wiedzą, że zachowam zimną krew w różnych sytuacjach. Jazda po centrum i w ogóle po Poznaniu nauczyła mnie cierpliwości. Czasami obserwuje kurierów, co jeżdżą szybko i nieostrożnie. Ja staram się jeździć przepisowo, bo nie chce płacić mandatów.
Kolejny powód, to przez ciężar zamówień, że jak to kobieta uniesie tyle i tyle. Jeżeli jest takie zlecenie, które jest trochę większe wagowo, i nie mogę rozdzielić na innego kuriera, to wtedy je po prostu biorę. Nie jest łatwo momentami, ale taka praca. W każdej pracy są lepsze i gorsze dni.
Szczerze nie znam innych powodów, dlaczego ten zawód jest zdominowany przez mężczyzn. Uważam, że praca w handlu, w którym pracowałam jak wspominałam jest cięższa fizycznie od deliwerki.

No a czy spotkałaś się wprost z komentarzami typu: kobieta na Dostawach? Ciekawe jak daje rade z cieżkimi zamówieniami…
Dzisiaj czytałam o tym na Telegramie i powiem tak: w ciągu całego dnia potrafię mieć kilka razy 4 piętro bez windy, a czasem zero razy. Jeżeli chodzi o zakupy to jeżeli spełniają warunki, to rozdzielam to na innego kuriera, aby też nie niszczyć swojego zdrowia. Mówię też o tym innym facetom: rozdzielajcie! Bo każdy ma jedne zdrowe plecy czy ręce. Ale najczęściej to widzę spojrzenia. Nie wiem czy nacechowane negatywnie czy pozytywnie. Czasami spotykałam się z tym, że kurierzy „odpychali mnie”, bo myśleli, że jestem zwykłym klientem w restauracji. Dlatego zaczęłam nosić firmową czapkę czy bluzę, aby się wyróżniać. Miałam jedną sytuację, kiedy inny kurier zaproponował mi randkę, nie zgodziłam się, ale podziwiam, że z marszu spytał mi się o to. Ale były też sytuację, kiedy ja sama radziłam innym co mają zrobić itd., albo dawałam wskazówki. Do dzisiaj to robię. Udzielam się dość często na Telegramie. Lubię pomagać.

Unia Europejska uchwaliła Dyrektywe o Pracy dla Platform, w ciągu dwóch lat ma być wdrożona w Polsce. Co o niej myślisz?
Czytałam o tym. Na ten moment nie potrafię określić, jak duży będzie miało to wpływ. Jeżeli współpraca z aplikacjami nie będzie szła po mojej myśli albo po prostu nie będzie na mnie działać pozytywnie, to po prostu nasze drogi się rozejdą. Wiele osób z tej branży dużo mówi i narzeka, jak to jest źle na tej i tamtej platformie itd., a nadal mimo wszystko pracują tam. Są ludzie, którym podoba się jak jest teraz, a będą też ludzie, którym spodobają się warunki jakie wkrótce spotkamy. Jeszcze nie są wdrożone w naszym kraju, dlatego też nie potrafię powiedzieć, czy to będzie rzeczywiście dobra zmiana.

Na koniec pytanie praktyczne: Gdybyś miała coś poradzić osobom, które właśnie zaczynają pracę jako Dostawca, to co byś im powiedziała? Na co powinni zwrócić uwagę, a czego powinni unikać?
Kto pyta ten nie błądzi – pytajcie się osobom, które mają doświadczenie. Nie bójcie się zadawać pytań nawet tych najbardziej oczywistych. Każdy zaczynał od zera.
Nie sugerujcie się zawsze pinezkami na mapie, jeżeli chodzi o adres klienta. Często jest w innym miejscu niż w rzeczywistości. Polecam mapy Yanosika, są lepsze od google maps wg mnie.
Bądźcie uprzejmi dla pracowników restauracji czy innych punktów. To też są ludzie. Wiadomo, że zdarzają się nieuprzejme osoby, ale uważam, że spokój i opanowanie w tej pracy jest ważne.
Jeżeli ma się gorszy dzień, to nie poddawajcie się. Są też te lepsze momenty. Aczkolwiek każdy sam decyduje czy to jest fajna praca czy nie.
No i pijcie wodę!